Posts Tagged ‘na’

Szansa na więcej mieszkań

Monday, October 22nd, 2001

W naszym mieście funkcjonują dwa Towarzystwa Budownictwa Społecznego. TBS “Częstochowa” rozpoczyna działalność.
Kolejka oczekujących na dach nad głową jest długa. W sumie potrzeba około 2 tys. mieszkań, m.in. dla tych, którzy muszą się wyprowadzić z domów zagrożonych katastrofą budowlaną, eksmitowanych. Szansą, na zdobycie dachu nad głową są Towarzystwa Budownictwa Mieszkaniowego.

W naszym mieście są dwa TBS-y. W jednym, w którym wszystkie udziały ma gmina do zasobów mieszkaniowych należą lokale administrowane przez ZGM. Wiosną kapitał spółki TBS-ZGM został podniesiony przez gminę o 600 tysięcy złotych. Pieniądze te są przeznaczone na realizację pierwszego etapu budowy bloków przy ulicy Ossolińskiego. Jest to pierwsza inwestycja miejskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
Towarzystwo zaczęło od budowy domów przy ulicy Ossolińskiego. W dwóch etapach. Najpierw staną dwa trzykondygnacyjne bloki, w których będą po 24 mieszkania dwu i trzypokojowe. Lokatorzy mają się do nich wprowadzić wiosną przyszłego roku. W kolejnych dwóch blokach będą mniejsze mieszkania: pokój i dwa pokoje z kuchnią. Takie jest zapotrzebowanie na rynku. Większym wzięciem cieszą się małe mieszkania. Następna inwestycja planowana jest przy ulicach Fieldorfa Nila i Wyzwolenia.

Akces do miejskiego TBS-u zgłosiło 412 osób. Z tego 90 jest zainteresowanych mieszkaniami przy ul. Ossolińskiego.
W mieście działa też drugie towarzystwo: TBS “Częstochowa”.
Już przed rokiem towarzystwo złożyło propozycję współpracy z gminą. Wówczas jednak Zarząd Miasta odpowiadał, że nie może podjąć konkretnych rozmów, bo spółka nie chce przedstawić swoich aktywów. A tylko wówczas gmina mogłaby ewentualnie rozważyć wejście do spółki z aportem w postaci działek budowlanych. Ale wówczas musi mieć w zarządzie RTBS większość. Niedawno TBS “Częstochowa” zwrócił się do Urzędu Miasta z prośbą o przekazanie terenów pod budownictwo mieszkaniowe oraz budynków z przeznaczeniem do kapitalnego remontu mieszkania lub adaptacji i do rozbiórki. Tym razem odpowiedź gminy była pozytywna. Z dwunastu propozycji wybrano dwie nieruchomości. Są to budynki przeznaczone do rozbiórki przy ulicach Garncarskiej 9 i Warszawskiej 238. TBS “Częstochowa” będzie miał więc uzbrojone działki, na których może wybudować bloki. W zamian gmina otrzyma udziały w spółce i miejsca w jej organach zarządzających.

Autor artykułu: JANUSZ STRZELCZYK

Kolej na TIR

Friday, April 6th, 2001

Od czerwca możliwe będzie korzystanie z nowych usług PKP – przewozów kolejowych TIR-ów na trasie Wschód-Zachód, z Brześcia do Rzepina. Jednocześnie Polska może liczyć na dofinansowanie transportu ze środków Unii Europejskiej.

- W czerwcu Dyrekcja Kolejowych Przewozów Towarowych PKP Cargo zamierza uruchomić regularne przewozy kolejowe TIR-ów na trasie Rzepin-Brześć – poinformował Janusz Mincewicz, rzecznik Cargo.
Będą to pierwsze w Polsce regularne przewozy TIR-ów koleją. Rzepin przy granicy niemieckiej z białoruskim Brześciem połączyć ma pociąg, kursujący w zależności od potrzeb cztery lub siedem razy w tygodniu. W Polsce dotychczas sporadycznie korzystano z takiej formy przewozów, m.in. z powodu braku odpowiedniego taboru.

W skład pociągu ma wejść 20 tzw. wagonów kieszeniowych, służących do przewozu naczep, pięć wagonów z obniżoną podłogą do przewozu ciągników samochodowych oraz przeznaczony dla kierowców wagon sypialny. Pociąg przejeżdżać będzie tylko po polskim torze, docierającym do Brześcia. Dzięki temu nie będzie konieczności przeładunku samochodów na styku torów o różnej szerokości.

Korzyści to zmniejszenie liczby TIR-ów na zniszczonych i zatłoczonych polskich drogach. Cargo szacuje, że przy pełnym wykorzystaniu pociągu do końca roku przewiezionych nim będzie 3-8 tys. TIR-ów. Poza tym skróci się czas przejazdu ładunku. Podróż od granicy niemieckiej do białoruskiej potrwa około 13,5-14,5 godziny. Przewozy realizowane będą wieczorem i w nocy.

Kolejowe przewozy ciężarówek, przejeżdżających tranzytem, istnieją od dawna w wielu krajach Europy. Niektóre kraje, na przykład Austria, stosują system zachęt bądź obowiązek odbycia części podróży w ten sposób. Dyrekcja Cargo ogłosiła już przetarg na wybór operatora, który będzie realizował przewozy. Umowa zawarta zostanie do 4 maja.

Zapowiada się również korzystna zmiana w systemie finansowania polskich dróg. Polska otrzymała już od Unii Europejskiej na dwa projekty drogowe i dwa kolejowe łącznie około 174 mln euro, a w sumie otrzymamy na nie łącznie 330 mln euro. W marcu rząd przyjął program rozbudowy dróg i dostosowania ich do wymogów UE, czyli wytrzymałości na nacisk do 11,5 tony na oś. Działania obejmą 15 tys. km dróg. Program zakłada m.in. budowę 1570 km autostrad i 1500 km dróg ekspresowych. Na realizację programu Polska liczy na 77 mld zł z UE do 2015 roku, do kiedy program ten ma być zrealizowany. Łącznie ma to kosztować 150 mld zł, które będą przeznaczone na poprawę stanu i rozbudowę sieci ważnych połączeń drogowych w naszym kraju. Unia Europejska może przeznaczyć 1,24 mld euro na inwestycje w infrastrukturę transportową w Polsce, w ramach przedakcesyjnego instrumentu polityki strukturalnej (ISPA).

Autor artykułu: BEATA SYPUŁA

Europa na wesoło

Tuesday, March 27th, 2001

W niektórych gliwickich szkołach średnich pierwsze dni wiosny świętowano organizując “Dni Europy”. Każda klasa prezentowała wylosowany przez siebie kraj.

Ponieważ, jak twierdzą profesorowie, uczniowie wyrośli już z topienia Marzanny, a zwykłe wagary wydają się zbyt banalne, zaproponowano im przygotowanie prezentacji kultury, historii czy też obyczajowości danego państwa europejskiego. Była to okazja do zapoznania się z kultura innych narodów. Konwencja – dowolna, wybór należał do uczniów. Na opracowanie pomysłu mieli półtora miesiąca.

- Organizując ten konkurs oczekiwaliśmy oryginalnych propozycji. Mam tu na myśli inscenizacje czy niecodzienne formy przekazywania informacji o Europie. Samo odczytanie wiadomości encyklopedycznych nie wystarczy – mówił inicjator imprezy w V LO, Andrzej Zieliński.

- Dodatkowo najlepsza klasa otrzyma dofinansowanie wycieczki szkolnej, po 50 zł na osobę – wyjaśniła Anna Łabno, uczennica V LO.

Ostatnim etapem konkursu będzie rywalizacja między V i II LO oraz “Filomatą”.

Do niektórych “państw” można się było dostać tylko za okazaniem paszportu. W większości z nich częstowano narodowymi potrawami: były więc rozmaite sery, wypieki (tort prosto z Wiednia), kapuśniak, egzotyczne owoce, kawa, piwo bezalkoholowe itp. Jakże wielkie było zaskoczenie komisji, kiedy w szkockim pubie podano zamiast whisky… zimną herbatę. Pojawiały się również symbole: rosyjska łódź podwodna, holenderskie wiatraki, hiszpańskie byki i Inkwizycja, rumuński Drakula, austriackie Alpy, czeski Rumcajs i Szwejk, szkocka kobza i mur berliński. Zupełnie na czasie był norweski skok z biurka ? la Małysz. Kolorowe stroje, własnoręcznie upieczone ciastka i inne pyszności, a także literatura i muzyka towarzyszyły obchodom “Dnia Europy” w Zespole Szkół Ceramiczno-Elektrycznych. – Trzynaście klas jeszcze w zeszłym roku rozlosowało między sobą państwa. Było więc sporo czasu na przygotowania. Widać, że uczniowie bardzo przejęli się imprezą. Sami wyszukiwali muzykę charakterystyczną dla danego państwa, pożyczali stroje z Teatru Muzycznego lub wykonywali je samodzielnie – powiedziała nam Gabriela Cyngler, dyrektor placówki.

Tego typu impreza odbyła się w szkole po raz pierwszy.

Autor artykułu: BEATA STRADOWSKA, (jh)

Interes na blatach

Wednesday, December 13th, 2000

Do pięciu lat więzienia grozi pracownikom zakładu meblarskiego, którzy wynosili z firmy blaty, płyty i parapety, aby je pokątnie sprzedać. Przez trzy miesiące zarobili na tym około 20 tysięcy złotych.

Dwaj częstochowianie zatrudnieni w zakładzie produkującym meble wykorzystali tę pracę do tego, aby przywłaszczyć sobie elementy meblarskie, którymi firma handlowała.


Odsprzedawali chętnym nabywcom blaty stołowe, parapety, płyty pilśniowe i laminowane. Między listopadem ubiegłego roku a lutym tego roku upłynnili 80 takich elementów meblowych zarabiając 20 tysięcy złotych. Podczas przesłuchania obaj mężczyźni przyznali się do udziału w procederze, wskazując kto i kiedy kupował od nich skradzione artykuły. Nabywcami okazali się przede wszystkim stolarze i osoby prowadzące nieduże zakłady produkujące meble. To kolejna szóstka oskarżonych.

- Odpowiedzą za tzw. paserstwo nieumyślne – mówi Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury. – Niska cena elementów meblowych oraz brak rachunków czy faktur za towar powinny im wskazywać, że kupują artykuły pochodzące z kradzieży. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

Paserzy nie przyznają się do winy, choć osoby, które sprzedały im towar konsekwentnie na nich wskazują.
Nieuczciwym pracownikom firmy meblarskiej grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Przed sądem odpowie także inny pracownik zakładu, który przywłaszczył sobie element meblowy wartości 200 zł. Prowadzący dochodzenie zakwalifikowali ten czyn jako wykroczenie.

Autor artykułu: (vig)

Spekulowali na grze giełdowej

Tuesday, November 28th, 2000

Prokuratura Okręgowa kończy gromadzenie materiału dowodowego w sprawie przywłaszczenia pieniędzy około 100 klientów Beskidzkiego Domu Maklerskiego przez byłego dyrektora częstochowskiego oddziału placówki oraz jej pracowników. – Kwoty, które zostały przez nich zagarnięte mogą przekroczyć 15 milionów złotych – mówi Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury.

O malwersacje finansowe jest podejrzanych kilka osób: dyrektor Punktu Obsługi Klientów częstochowskiego oddziału BDM, makler, dwóch asystentów maklera i pracownica placówki, a także dwaj klienci, którzy w ocenie prokuratury współdziałali z oszustami.

Mechanizm działania podejrzanych był prosty. Polegał na prowadzeniu podwójnych kont klientów. Jak ustaliła to prokuratura między lutym 1996 a wrześniem 1998 roku w punkcie prowadzono równolegle dwa systemy informatyczne: jeden legalny tzw. biały, jak określają to prowadzący dochodzenie, i drugi oszukańczy – czarny. Pracownicy BDM przyjmowali od klientów pieniądze i zlecenia operacji giełdowych. System biały służył im do prowadzenia legalnych operacji albo do prowadzenia własnej gry giełdowej. Dla uspokojenia klientów prowadzili fikcyjny system informatyczny, przekazując im sfałszowane potwierdzenia przeprowadzenia operacji finansowych. Gdy klient rezygnował z gry giełdowej i prosił o zwrot wpłaty, a makler i jego pomocnicy nie mieli gotówki, bo włożyli je we własne operacje giełdowe, zabierali pieniądze z konta innego klienta.

- W ocenie prokuratury ta gra prowadziła do wykupu większości akcji jednej ze spółek giełdowych – informuje prokurator Basiński. – 80 procent wolnych w obrocie akcji tej spółki było wykupionych przez podejrzanych pracowników częstochowskiego oddziału Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Chcieli sztucznie wywindować cenę akcji i sprzedać je.
Miało to pozwolić na zysk dla klientów i dla nich samych, ale te podwójne operacje wymknęły im się spod kontroli.
Centrala Beskidzkiego Domu Maklerskiego zarządziła w częstochowskim punkcie kontrolę, która wykazała nieprawidłowości. Dyrekcja BDM zawiadomiła prokuraturę. W efekcie śledztwa cztery osoby tymczasowo aresztowano.

Niedawno częstochowski sąd przedłużył areszt o kolejne 3 miesiące. Byłą pracownicę punktu objęto dozorem policyjnym, wydając jej zakaz opuszczania kraju. Bogdan J., makler podejrzany o udział w malwersacjach przez 11 dni podejmował głodówkę w areszcie protestując w ten sposób przeciwko czynnościom dochodzeniowym, wykonywanym przez policję.
Równolegle z policyjnym i prokuratorskim śledztwem dochodzenie prowadzi Komisja Papierów Wartościowych, w wyniku którego okaże się czy częstochowski makler straci licencję. Dodatkowo są przeprowadzane ekspertyzy, ponieważ jednym z zarzutów stawianych podejrzanym jest fałszowanie dokumentów.

- Sprawa ma już 72 tomy akt. Etap gromadzenia materiału dowodowego jest na ukończeniu – mówi prokurator Basiński. – To sprawa subtelna. Zamysł spekulacyjnej gry giełdowej, sztucznie zawyżony kurs akcji sprzedanych później drobnym graczom mógłby utrudnić ustalenie oszukańczego procederu.

Zaistniej w sieci – Hosting

Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK